Spaces Between

Dorastałem w miejscu, w którym drogi śledzą drewniane słupy telefoniczne ciągnące czarne kable od jednego końca do drugiego. Jako dziecko na tylnym siedzeniu kombi grałem z nimi w pewien sposób. Mówię grę, ale nawet wtedy wiedziałem, że tak naprawdę nie jest. Celem było zaznaczenie dokładnego punktu środkowego pomiędzy każdym słupkiem telefonicznym a kolejnym, poprzez dotknięcie kciukiem środkowego palca lub uderzenie stopy o podłogę dokładnie w momencie, kiedy ją minęliśmy. Zdziwiłbyś się, jak niesystematyczna jest odległość między słupami telefonicznymi, gdy muszą pracować wokół dróg gospodarczych i podjazdów, dębów i strumieni. Drugi poziom gry został osiągnięty, kiedy skręciliśmy na główną drogę z słupami telefonicznymi po obu stronach. Ludzie, którzy zakładają słupy z jednej strony, najwyraźniej robią to bez zastanowienia się nad tymi po drugiej stronie. Tak więc, gdy moja prawa strona stuka w środkowe punkty po prawej stronie, a moja lewa strona zaznacza te po lewej, patrzyłem prosto przed siebie i starałem się nie zostać wyrzuconym przez dreszcz niesprawności, który wystrzelił w moją stronę kręgosłupa za każdym razem z jednej strony zgarnął dwa na jednego.
Prawdziwa zapłata nastąpiła, gdy punkty środkowe po obu stronach – w niewiarygodnie krótkiej chwili – zbiegły się w czasie. To zdarzenie było tak rzadkie, że w końcu próbowałem wyciągnąć środek z jednej strony po prostu na smyczy i tylko lekko przewidywałem drugie, żeby zobaczyć, jak blisko mogę się dostać. Pochylając linie czasu i przestrzeni, pocięłam momenty w momenty tak delikatne, że one – i ja – rozpłynęły się w doskonałej symetrii.
Raz na jakiś czas, wciąż łapię się na poszukiwaniu środkowych punktów między słupami telefonicznymi, a kilka z nich wybiję, zanim zmusimy się, żeby to znokautować. Nadal mam dokuczliwy niepokój o przestrzenie między rzeczami. Co jest dziwne, jeśli się nad tym zastanowić, skoro rzeczy są wyjątkiem, spędź zasadę.
Jeśli przestrzenie między biegunami byłyby spójne, wątpię, czy czułbym się zmuszony do gry. Na pewno nie wytrzymałbym tego. Nieprzewidywalność nadała tym pomieszczeniom ich moc.
Robimy wiele rzeczy, by walczyć z nieprzewidywalnymi przestrzeniami. W nauce mierzymy rzeczy, które się różnią, a następnie widzimy, czy przestrzenie pomiędzy nimi są wystarczająco różne od rzutów kostką, aby były znaczące . Bez tego podstawowego testu, pozostaje nam tylko hałas. Co znaczy, że wszystko, co nam pozostało, jest wszystkim.
Pamięć to inny sposób, w jaki zanurzamy się w przestrzeni pomiędzy rzeczami, aby przesiać coś wystarczająco znaczącego, że pozostanie po tym, jak wszystko inne zostanie wytężone. Wydaje się niesprawiedliwe, że nie mogę wybrać, co zostanie złapane w tę sieć, biorąc pod uwagę, że suma tych przechwyconych przedmiotów zapewnia obiektyw, przez który widzę coś nowego. Déj. vu to wyjątkowy przypadek, który należy wziąć pod uwagę: czy jest to uczucie pamiętania czegoś nowego, co wydaje się niepokojące, czy postrzeganie niesamowitego znaczenia, które wydaje się znajome.
Jednym z powodów, dla których wspomnienia wydają się znajome, jest to, że bez względu na to, czy zdajemy sobie z tego sprawę, czy też nie, ciągle je rehasujemy – gdybyśmy mieli przestać, w końcu przestaliby istnieć. Niektórzy leżą tuż poniżej poziomu świadomej świadomości, aby się obudzić tylko wtedy, gdy śnimy.
W ubiegłym tygodniu śniło mi się, że jeżdżę o zmierzchu, odbijając się po straszliwie utrzymywanych ulicach, nie wiedząc, dokąd zmierzam, a jednocześnie wyczuwając, że zgubiłem się i nie mogąc go znaleźć, i biegając później, później i później
[podobne: kasetony świetlne, oczyszczanie twarzy szczecin, wzorcowanie termometrow ]

Tags: , ,

Comments are closed.

Powiązane tematy z artykułem: kasetony świetlne oczyszczanie twarzy szczecin wzorcowanie termometrow