Czas na gospodarkę informacyjną na temat zdrowia opartą na pacjencie

Ponieważ pacjenci starają się zarządzać własnym zdrowiem i chorobami, wielu zastanawia się, jak zdobyć kopię swoich danych zdrowotnych, aby podzielić się nimi ze swoimi lekarzami, załadować aplikacje, przekazać naukowcom dane, połączyć się z ich danymi genomicznymi lub mieć pod ręką na wszelki wypadek. Aby uzyskać diagnozę lub lepszą opiekę (patrz tabela), wielu pacjentów podejmuje kroki poza tradycyjnymi relacjami lekarz-pacjent. Niektórzy dołączają do 23andMe w celu uzyskania informacji genetycznej. Inni wprowadzają dane do sieci niezdiagnozowanych chorób w National Institutes of Health (NIH). Pacjenci łączą się z innymi osobami z tą samą chorobą w tym, co Instytut Pacjentów Centered Outcomes Research Institute nazywa sieciami badawczymi zasilanymi przez pacjentów. Ale tacy pacjenci nie znaleźli łatwego sposobu na uzyskanie kopii ich elektronicznej dokumentacji medycznej (EHR). W 1994 roku, gdy World Wide Web miał zaledwie 2 lata, informatyk z Massachusetts Institute of Technology, Peter Szolovits, zapowiadając ruch technologii informatycznych w zakresie zdrowia konsumentów (IT), zaproponował w projekcie Guardian Angel Project korzystanie z sieci do zarządzania pacjentami w zakresie zdrowia. i dane dotyczące zdrowia. Jednak pobieranie elektronicznych kopii dokumentacji medycznej pozostaje nieuchwytnym celem. Giganci branży mają blizny, które pokazują ich próby. Dlaczego bariery były tak wysokie. A jaka jest ścieżka do gospodarki informacyjnej opartej na cierpieniu.
W 1998 roku opracowaliśmy Personal Internetworked Notary and Guardian (PING, później nazwany Indivo), system finansowany z NIH do automatycznego i ciągłego aktualizowania repozytorium danych kontrolowanego przez pacjenta.1 Indivo pobierał automatyczne aktualizacje z EHRs i wzbogacał je o adnotacje pacjentów. Te repozytoria, kontrolowane przez pacjentów i udostępniane innym, miały napędzać ekosystem aplikacji firm trzecich.2 Po tym, jak w 2006 roku zademonstrowaliśmy Indivo firmom technologicznym, Google i Microsoft uruchomiły podobne osobiste rejestry zdrowia – Google Health i Microsoft Healthvault. Walmart i inni pracodawcy oferowali Indivo jako zasiłek pracowniczy. Jednak dzisiaj większość pacjentów w USA nadal nie ma elektronicznych kopii swoich zapisów.
Jednym z wyjaśnień jest szersze zastosowanie konkurencyjnej technologii: portale pacjentów, oferujące widok podzbioru danych EHR.3. Wiele portali to funkcje przykręcane od dostawców EHR; inni są rodzimi. W swoich kryteriach osiągnięcia 2. etapu sensownego stosowania informatyki medycznej Biuro Krajowego Koordynatora ds. Informacyjnych Technologii Zdrowia podjęło próbę promowania dostępu do danych, wymagając od organizacji opieki zdrowotnej, aby zapewniły 50% swoich pacjentów dostęp w odpowiednim czasie po spotkaniach opieki zdrowotnej. Pacjenci zostali zaproszeni do korzystania z portali we wszystkich praktykach swoich dostawców (rozwiązanie, które spowodowało stan zwany niekiedy hiperportalozą ). Ponieważ miarą sukcesu było to, że 5% pacjentów przeglądało, pobierało lub transmitowało swoje informacje o stanie zdrowia, większość implementacji domyślnie wyświetlała tylko widok. W związku z tym dane są niedostępne dla pacjentów, innych dostawców i aplikacji innych firm; praktycznie żadna aplikacja w sklepach Apple lub Google nie ma dostępu do danych systemu opieki zdrowotnej.
Federalna regulacja określająca prawo pacjenta do danych dotyczących zdrowia nie zapewniła dostępu. Od 1996 r. Ustawa HIPAA o ubezpieczeniach zdrowotnych (HIPAA) wymagała od organizacji opieki zdrowotnej zapewnienia pacjentom dostępu do dowolnych danych łatwych do wytworzenia w formacie wymaganym przez pacjenta
[patrz też: oczyszczanie twarzy szczecin, kasetony świetlne, Upadłość transgraniczna ]

Tags: , ,

Comments are closed.

Powiązane tematy z artykułem: kasetony świetlne oczyszczanie twarzy szczecin Upadłość transgraniczna